EINDHOVEN

nauczę Was pierwszego tańca już w kilka spotkań

Bez stresu, luźna atmosfera i choreografia dopasowana do waszych potrzeb. 

Czy Wasz ślub zbliża się wielkimi krokami a wy nadal nie wiecie jak będzie wyglądać wasz pierwszy taniec?

Nie musicie się stresować zajęciami tanecznymi, a pierwszy taniec nie musi być przykrym obowiązkiem. 
Wspólna nauka tańca może być świetną zabawą a może nawet stanie się Waszą wspólną pasją.

Nie lubię tańczyć

Taniec jest bardzo stresujący

Nauka tańca trwa za długo

To nie musi tak wyglądać

Pierwszy taniec w Eindhoven
spokojny proces, który naprawdę działa.

Przez lata pracy z parami ślubnymi nauczyłam się jednego:
pierwszy taniec ma dawać radość, a nie stres.

Spokój zamiast presji

Prowadzę zajęcia w luźnej, wspierającej atmosferze

Konkret

Jasny plan od pierwszej lekcji do gotowej choreografii.

Dopasowanie do Was

Styl i poziom trudności dobieram do Was, nie odwrotnie.

Pewność siebie na parkiecie

Na weselu skupiacie się na sobie, nie na krokach.

Najczęstsze pytania o pierwszy taniec w Eindhoven

1. W jakim języku odbywają się lekcje?

Po polsku, angielsku lub włosku – tak, abyście czuli się swobodnie.

To kwestia bardzo indywidualna, dużo zależy od oczekiwań pary wobec choreografii i umiejętności zapamiętywania kroków. Statystycznie najwięcej par mieści się w ilości 5/6 spotkań. Ale pary last minute również się zdarzają i potrafimy zmieścić się w zaledwie 3 spotkaniach. 
 
Im wcześniej rozpoczniecie tańczyć tym mniej stresu podczas pierwszego tańca. Najważniejsze by nie umawiać się na krócej niż 2 miesiące przed ślubem. To nam daje 8 tygodni na treningu i ćwiczenie w domu. Sugeruje umawiać się nav4 miesiące naprzód by czuć się swobodnie w tańcu. 
 

Pary w Eindhoven mi zaufały –
teraz Wasza kolej

"Ola uczyła nas pierwszego tańca. Do zajęć podchodziła bardzo profesjonalnie. Widać, że każdego ucznia traktuje indywidualnie i nie robi wszystkiego na tzw. jedno kopyto. Zawsze bardzo uśmiechnięta, zadowolona i dzielnie znosiła stres przedślubny młodej pary, niejednokrotnie łagodząc konflikty. Taniec wymyśliła taki, że wszyscy goście byli zachwyceni, a nauka zajęła nam tylko kilka spotkań. Serdecznie polecamy!"

Beata B.

"Dziękujemy serdecznie! Zawsze myśleliśmy, że nie potrafimy tańczyć i że nic tego już nie zmieni. A jednak! Dzięki lekcjom indywidualnym udało nam się zatańczyć wspaniały pierwszy taniec. Goście pod ogromnym wrażeniem! Polecamy z całego serca!"

Karina D.
Eindhoven

"Byliśmy u Oli na kursie indywidualnym przed naszym ślubem. Nauczyła nas walca wiedeńskiego tak, że sami jesteśmy zdziwieni, że to potrafimy! Do tego przemiła atmosfera, zawsze dogadane terminy i super kontakt. Polecam!"

Kasia F.

"Największą zaletą zajęć prowadzonych przez Olę, jest jej indywidualne, serdeczne podejście do każdego kursanta oraz bezstresowa, wesoła atmosfera. Jest bardzo zaangażowaną osobą, dba o każdy szczegół a przede wszystkim KOCHA TO CO ROBI. Z całego serca polecam każdemu!"

Izabela Anna S.

Pierwszy taniec Eindhoven

Początki mojej przygody z pierwszym tańcem

5

W wieku 7 lat rozpoczęłam naukę tańca towarzyskiego. Gdy miałam 15 lat, kolega ze szkoły zapytał mnie, czy mogłabym nauczyć jego brata i jego przyszłą żonę choriegrafii pierwszego tanca . Ja? Piętnastolatka? Uczyć dorosłych? Jasne, czemu nie!

Pojechałam do nich do domu, po kilku lekcjach … zgadnij co? Zdałam sobie sprawę, że naprawdę dobrze mi to idzie. Nawet jako dziecko potrafiłam nauczyć dorosłą parę choreografii ich marzeń. Kto by pomyślał?!

Wtedy było to jednorazowe doświadczenie. Nie zaczęłam jeszcze regularnie uczyć pierwszego tańca aż do momentu, gdy przeprowadziłam się do Warszawy na studia. To był moment, w którym wszystko naprawdę się zaczęło. Do dziś mam nawet nagrania moich par z okolic 2007 roku… , nagrane bardzo starym telefonem, który składał się jak kanapka — pamiętasz takie?

4

Później przeprowadziłam się do Mediolanu. Ledwo mówiąc po włosku i… cóż, nie miałam zbyt wiele do roboty. Wrzuciłam więc ogłoszenia, że uczę tańca. I niespodzianka! Ludzie naprawdę zaczęli się zgłaszać.

W 2015 roku przyjechałam do Holandii i od tamtej pory uczę w Eindhoven. Nawet gdy na trzy lata przeprowadziłam się do Rotterdamu, wciąż dojeżdżałam do moich par, bo… są rzeczy, z których po prostu się nie rezygnuje. Amożesz uczyć się ze mną, wpadać na moje szalone lekcje tańca i świetnie się razem bawić. Tańczmy, śmiejmy się i… może nawet trochę narozrabiajmy

W wieku 7 lat rozpoczęłam naukę tańca towarzyskiego. Gdy miałam 15 lat, kolega ze szkoły zapytał mnie, czy mogłabym nauczyć jego brata i jego przyszłą żonę choriegrafii pierwszego tanca . Ja? Piętnastolatka? Uczyć dorosłych? Jasne, czemu nie!

Pojechałam do nich do domu, po kilku lekcjach … zgadnij co? Zdałam sobie sprawę, że naprawdę dobrze mi to idzie. Nawet jako dziecko potrafiłam nauczyć dorosłą parę choreografii ich marzeń. Kto by pomyślał?!

Wtedy było to jednorazowe doświadczenie. Nie zaczęłam jeszcze regularnie uczyć pierwszego tańca aż do momentu, gdy przeprowadziłam się do Warszawy na studia. To był moment, w którym wszystko naprawdę się zaczęło. Do dziś mam nawet nagrania moich par z okolic 2007 roku… , nagrane bardzo starym telefonem, który składał się jak kanapka — pamiętasz takie?

Później przeprowadziłam się do Mediolanu. Ledwo mówiąc po włosku i… cóż, nie miałam zbyt wiele do roboty. Wrzuciłam więc ogłoszenia, że uczę tańca. I niespodzianka! Ludzie naprawdę zaczęli się zgłaszać.

Nie musicie być tancerzami.
Wystarczy, że dacie sobie szansę zrobić to bez stresu i z przyjemnością.

Wasz pierwszy taniec może być
spokojny i piękny.

do 6

spotkań

3

języki

0%

stresu

Przewijanie do góry